Donec efficitur, ligula ut lacinia
viverra, lorem lacus.

Fotografia ślubna – reportaż i plener

Fotografia ślubna. Szczegółowa, fotograficzna relacja ze ślubu to jest to, co tygryski lubią najbardziej! Fryzjerka robiąca Wieżę Eiffle’a na głowie panny młodej, garnitur zalany perfumami babci... to przecież trzeba uwiecznić!

Zdjęcia ze ślubu – reportaż. Szczególny dzień zasługuje na szczególną pamiątkę

Szczegółowa, fotograficzna relacja ze ślubu to jest to, co tygryski lubią najbardziej! Fryzjerka robiąca Wieżę Eiffle’a na głowie panny młodej, garnitur zalany perfumami babci, mucha siadająca na nosie w kościele – tak, tak, takie rzeczy trzeba uwiecznić na zdjęciu! Fotografia ślubna – reportaż to usługa, z której grzech nie skorzystać. Takie zdjęcia robi się tylko raz: na gorąco.

Fotograficzne reportaże z pięknymi, ale i czasem „mrożącymi krew w żyłach” scenkami są lepsze niż film nakręcony kamerą: bo to i owo można zawsze podkreślić, pokazać w lepszym świetle, podretuszować, ubarwić. Ważny jest efekt końcowy i… Twoja pamiątka na całe życie.

fotografia ślubna, zdjęcie sukni wiszącej na oknie

Sesja fotograficzna obejmuje zwykle cały dzień ślubu, czyli możemy zdecydować się na to, by fotograf ślubny towarzyszył nam od chwili przygotowań do zawarcia związku małżeńskiego (fryzury, makijaże, wciskanie pana młodego w garnitur i problem z włożeniem szpilek przez pannę młodą, błogosławieństwo rodziców, bramę przygotowaną przez żądnych wódki sąsiadów), przez triumfalne wejście do kościoła, podawanie obrączek przez świadków –… o do diabła, gdzie są te obrączki??, ceremonię ślubną, weselne pląsy na parkiecie, aż po oczepiny i rzucanie welonu tym, które wciąż nie mogą sobie znaleźć faceta.

Piękna pamiątka z wyjątkowych chwil. Reportażem możemy się potem dzielić ze znajomymi: pokazując im zdjęcia w czasie odwiedzin, czy wrzucając na Facebooku fotkę z pierwszym…(hm, nie czepiajmy się słówek!) …pierwszym gorącym pocałunkiem nowożeńców.

Plener ślubny

Nie ma jak piękne artystyczne zdjęcia ślubne z pleneru, gdzie możemy wszystko przygotować, a daleko za nami jest gorączka organizacji ślubu. Warszawa, w centrum, miasta. Środek lasu. Park rozrywki? Wybieraj!

Plener ślubny to zdjęcia, które chce mieć dzisiaj każda para młoda, o ile tylko potrafi docenić zdjęcia na miarę czasów!

Nic dziwnego – niezapomniane ujęcia z miasta: na tle przyrody, ruin, samochodów, czy zabytków, plus niepowtarzalne chwile, które wspomina się latami. To jest to!

Zdjęcia plenerowe (w tekście widzisz zdjęcia ze strony fotografia ślubna Radom) niosą w sobie pewną tajemnicę: praktycznie do ostatniej chwili nie wiadomo jak będą wyglądały, bo nawet jeśli z wybranym studio zaplanujemy wszystko, to może się okazać, że zamiast pięknego słońca i zdjęć w rynku, wśród kolorowych kamieniczek, będziemy mieli pompę z nieba i bezbłędne fotki z ucieczki panny młodej przez uliczki płynące strumieniami wody. I wtedy sesję plenerową trzeba będzie zorganizować inaczej: tu duże pole popisu dla kreatywności fotografa, bo to on spotyka się ze skrajnymi sytuacjami, nad którymi musi przecież zapanować. I tak zależnie od pogody możemy mieć np. :

  • (słońce): wymarzone zdjęcia na tle przyrody, zabytków danego miasta, w czasie spaceru czy zwiedzania ruin stacji kolejowej, a nawet symulowaną próbę porwania panny młodej przez dorożkarza i dzielne odbicie jej przez pana młodego…
  • (deszcz): spontaniczne zdjęcia w ciemnych, zadaszonych bramach, w otoczeniu pokrętnych typków (inscenizacja), przed którymi pan młody bronił będzie swej niewiasty, albo fotki z krytego ogrodu botanicznego – wśród holenderskich tulipanów i afrykańskich kaktusów…
  • (wiatr): zdjęcia odważne i nieco „potargane” – pod dachami, na krytym basenie, w aquaparku, i na terenach starych fabryk w których wiatr hula ciszej, a industrialne klimaty robią niesamowity efekt w zderzeniu z bielą sukni ślubnej i czernią garnitury pana młodego

plener ślubny Myszków i Złoty PotokPrzygotowując się na plenerowe zdjęcia ślubne ważne jest tylko zabranie ze sobą dobrego humoru: resztę zrobi fotograf (za to mu płacą), a jeśli z kreatywnością u niego słabo to zawsze można zrobić zdjęcia jak z hollywoodzkiego story, gdy wściekła kobieta (gwiazda wielkiego ekranu – w tej roli panna młoda) pierze marnego paparazzi parasolką, a jej partner dorzuca od siebie nie pierwszej świeżości pomidora…

Grunt to dobra zabawa i fachowiec w zasięgu ręki – wtedy pomysłów na plenerowe sesje ślubne na pewno nie zabraknie!

Aleksandra Niedzielska

zdjęcia: Marcel Zaborski, Fotosekunda.pl: fotografia ślubna i sesje zdjęciowe

Dodaj komentarz